Rząd szykuje zmiany, które mogą przesądzić o przyszłości programu budowy małych reaktorów jądrowych w Polsce. Do spółki Orlen Synthos Green Energy może dołączyć Polski Fundusz Rozwoju, co ma zakończyć wielomiesięczny impas i otworzyć drogę do pierwszej inwestycji we Włocławku.
Rząd szykuje zmiany, które mogą przesądzić o przyszłości programu budowy małych reaktorów jądrowych w Polsce. Do spółki Orlen Synthos Green Energy może dołączyć Polski Fundusz Rozwoju, co ma zakończyć wielomiesięczny impas i otworzyć drogę do pierwszej inwestycji we Włocławku.
Energia
Rozmowy o nowym układzie właścicielskim OSGE mają otworzyć drogę do realizacji pierwszych projektów małych reaktorów jądrowych w Polsce Orlen Synthos Green Energy, Orlen
Jeszcze dwa lata temu małe reaktory modułowe (SMR) miały stać się jednym z filarów transformacji energetycznej Polski. Technologia rozwijana przez amerykański GE Hitachi miała zapewnić przemysłowi stabilne źródło bezemisyjnej energii znacznie szybciej i taniej niż klasyczne elektrownie jądrowe. Pierwszy reaktor planowano uruchomić we Włocławku, a kolejne miały zasilić największe zakłady przemysłowe w kraju.
Zamiast budowy pojawił się jednak wielomiesięczny impas.
Projekt realizowany przez Orlen Synthos Green Energy (OSGE) praktycznie zatrzymał się z powodu sporu między głównymi udziałowcami dotyczącymi podziału kompetencji, finansowania i kontroli nad inwestycją. Coraz częściej pojawiały się pytania, czy program w ogóle zostanie zrealizowany w zakładanym kształcie.
Rząd wprowadza nowego graczaWedług ustaleń Business Insider Polska rozwiązaniem ma być zmiana struktury właścicielskiej spółki. Trwają rozmowy o wejściu do OSGE Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR). Analizowany jest również udział innych inwestorów, którzy mogliby ustabilizować finansowanie projektu i ograniczyć ryzyko dalszych sporów między obecnymi akcjonariuszami.
Według rozmówców portalu za przygotowanie nowego modelu odpowiada Ministerstwo Finansów i Gospodarki. – Negocjacje trwają. Nie zapadły jeszcze decyzje dotyczące terminu ani wielkości udziałów nowego inwestora – cytuje Business Insider osobę znającą kulisy rozmów.
Orlen chce przejąć steryKluczowym elementem negocjacji pozostaje przyszła budowa pierwszego reaktora we Włocławku. Orlen chce posiadać około 80 proc. udziałów w spółce, która będzie odpowiadała za realizację tej inwestycji. Oznaczałoby to zasadniczą zmianę obecnego układu sił.
Nie jest to zaskoczeniem. Już wcześniej prezes Orlenu Ireneusz Fąfara publicznie sygnalizował, że obecna formuła współpracy wymaga zmian. – Naszym celem jest, aby partner zarabiał na współpracy z nami, a nie na nas – mówił w maju prezes Orlenu.
Małe reaktory modułowe (SMR) to jednostki o mocy kilkuset megawatów, które można budować znacznie szybciej niż klasyczne elektrownie jądrowe. Mają dostarczać stabilną energię przede wszystkim dużym zakładom przemysłowym, chemicznym, hutniczym czy rafineryjnym, ograniczając ich zależność od gazu i węgla.
Polska jest jednym z pierwszych krajów Europy, który zdecydował się rozwijać tę technologię na dużą skalę.
Jednocześnie żaden komercyjny reaktor BWRX-300 – technologia wybrana przez OSGE – nie został jeszcze uruchomiony na świecie, dlatego projekt obarczony jest zarówno wysokim ryzykiem technologicznym, jak i finansowym.
Gra o więcej niż jeden reaktorZmiana akcjonariatu może przesądzić nie tylko o losach inwestycji we Włocławku. Od powodzenia programu zależy, czy Polska stanie się jednym z europejskich liderów wdrażania technologii SMR, czy też projekt podzieli los wielu ambitnych przedsięwzięć energetycznych, które ugrzęzły na etapie sporów właścicielskich i organizacyjnych.
Dla rządu oznacza to nie tylko próbę ratowania konkretnej inwestycji, ale również wiarygodności całej strategii rozwoju energetyki jądrowej obok budowy pierwszej dużej elektrowni atomowej.
©
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin