Вход на сайт

Просмотр новости

Найдите то, что Вас интересует

Katastrofalne koszty wojny Polski z Rosją. Złoty stanie się bezużyteczny?

Дата публикации: 21-07-2026 19:08:43

Niepowodzenia Kremla w Ukrainie sprawiają, że Rosja może szukać nowego "kozła ofiarnego" i zwrócić swój wzrok na zachód, w tym na Polskę. Czy nasz kraj wytrzymałby gospodarczo konfrontację militarną z Rosjanami?

Основное содержимое страницы с новостью.

  • Wszystkie scenariusze ewentualnego konfliktu z Rosją są bardzo dużym wyzwaniem dla polskiej gospodarki.
  • Regionalny konflikt na terytorium Polski niósłby za sobą bardzo poważne konsekwencje społeczne. 
  • Bardzo możliwe, że wojna z Rosją załamałaby rynek monetarny w Polsce.

Chociaż Rosja Władimira Putina nadal prowadzi wojnę w Ukrainie, nie odnosi tam większych sukcesów, a wręcz cierpi za sprawą śmiałych ataków sił ukraińskich na infrastrukturę krytyczną przeciwnika. Wydaje się, że prowadzenie działań na froncie staje się dla Moskwy coraz trudniejsze.

Jednocześnie, jak czytamy w tureckim portalu turkiyetoday.com, „Moskwa postrzega siebie jako stojącą w konfrontacji z całym kontynentem europejskim, który dostarcza Ukrainie broń, pieniądze i wsparcie logistyczne”.

W związku z tym można spodziewać się jakichś odpowiedzi ze strony Rosji w kierunku państw NATO. Te działania mogą mieć różną formę - od dotychczas prowadzonych ataków hybrydowych, w tym masowych cyberataków, aż po prowokacje z udziałem grup zbrojnych czy nawet pewne formy inwazji zbrojnej na szersze terytoria, np. Polski czy państw bałtyckich.

Do bezpośrednich ataków w ostatnim czasie zachęcał między innymi Ramzan Kadyrow, prezydent Czeczenii, wchodzącej w skład Federacji Rosyjskiej. Czeczen zaapelował, by Rosja zaatakowała państwa, które militarnie wspierają Ukrainę. Zapewnił również, że podległe mu oddziały są gotowe ruszyć w kierunku, który wskaże Władimir Putin.

Obawy przed ewentualnym rosyjskim atakiem wyrażają również europejscy politycy. - Przywódca Rosji Władimir Putin i jego otoczenie potrzebują kolejnej eskalacji, nowego zwycięstwa, a kraje bałtyckie, Polska są w tym przypadku najbliższym celem - powiedział litewskiemu nadawcy LRT tamtejszy minister obrony Robertas Kaunas.

Jakie będą dla Polski koszty wojny z Rosją?

Patrząc na możliwe scenariusze dla Polski, warto odnieść się do wojny w Ukrainie. Jak pisaliśmy wcześniej, na początku wojny gospodarka Ukrainy załamała się - w 2022 roku kraj stracił prawie 30 proc. wartości swej produkcji. Firmy zamykały się, ludzie tracili pracę, a wojna niszczyła infrastrukturę. Ale od 2023 roku sytuacja zaczęła się poprawiać. Wzrost gospodarczy wyniósł wtedy 5,3 proc., a w 2024 roku nadal się utrzymywał, chociaż był wolniejszy (między 2,1 a 4 proc.). Z kolei w 2025 roku - pomimo tego że nadal był dodatni - zmalał do wartości około 1,8 proc. PKB.

Eksperci Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) opublikowali raport „Ekonomiczne koszty wojny dla Polski”, w którym rozpatrywane są trzy scenariusze ewentualnego ataku Rosji na nasz kraj. Pierwszy scenariusz, najłagodniejszy dla naszego kraju, stanowi atak rakietowy, w wyniku którego PKB kraju kurczy się o 11,5 proc. W przypadku inwazji regionalnej spadek PKB obliczany jest już na poziomie 29,4 proc. Z kolei jeśli doszłoby do wojny o wysokiej intensywności, spadek PKB przekroczyłby 50 proc.

Te różnice w przypadku tych trzech scenariuszy są jeszcze większe na poziomie inflacji, która osiągnęłaby poziom odpowiednio 80, 160 i 850 proc. W najgorszym przypadku trzeba więc już mówić o hiperinflacji.

Rozpatrując te scenariusze oddzielnie, w przypadku ataku rakietowego Polska już na tym poziomie znalazłaby się w strefie wojny, co skutkowałoby spadkiem eksportu o 16 proc. czy wzrostem kosztów transportu o 30 proc. Uderzenia w Naftoport i Rafinerię Gdańską skutkowałyby odcięciem głównych kanałów importu ropy, powodując 20-proc. niedobór diesla. Z kolei zniszczenie terminala w Małaszewiczach doprowadziłoby do zamknięcia lądowego korytarza handlowego z Chinami.

W ujęciu sektorowym wskazano m.in., że odbudowa terminala logistycznego w Małaszewiczach generuje koszt rzędu 15 mld zł w scenariuszu ograniczonym, rosnący do 25 mld zł w wariancie pełnoskalowej agresji, podczas gdy rekonstrukcja mostów strategicznych na Wiśle, Odrze i Bugu wynosi od ok. 10 mld zł do nawet 35 mld zł, w zależności od skali zniszczeń - czytamy w raporcie.

Jednakże możliwe jest, że infrastruktura służąca do wymiany handlowej z Chinami nie zostałaby objęta atakami, zważywszy na znaczenie tego korytarza dla Państwa Środka i jego stosunki z Rosją.

W przypadku regionalnej ofensywy Polska musiałaby się liczyć z koniecznością wsparcia dla migrantów wewnętrznych, którzy z powodu działań zbrojnych musieliby opuścić swoje domy. Ich liczba jest szacowana na 2 mln. Ponadto, zakładając, iż ucierpiałyby regiony bezpośrednio graniczące z Rosją i Białorusią, Podlasie, które jest głównym producentem mleka, jak również Warmia i Mazury (polskie zagłębie meblarskie) utraciłyby swoje rynki zbytu. A wraz z zamknięciem korytarza transportowego do krajów bałtyckich koszty transportu międzynarodowego wzrosłyby do 90 proc.

Jeśli doszłoby do pełnej inwazji, a linia frontu ustabilizowałaby się na Wiśle i Sanie, to w pasie do 100 km od terenu okupowanego ulega zniszczeniu 80 proc. kluczowej infrastruktury. Z kolei na terytorium znajdującym się poza okupacją bezrobocie przekroczyłoby 43 proc.

Niezależnie od wojny, zagrożenie bezpieczeństwa Polski może prowadzić do „euroizacji” kraju

W raporcie zauważono również, że masowa monetyzacja zadłużenia może prowadzić do spontanicznej euroizacji i dolaryzacji obrotu.
Przykładem są kraje byłej Jugosławii, które jeszcze w trakcie wojny w latach 90. przyjmowały do obrotu obce waluty, jak Czarnogóra, czy ustanawiały sztywny kurs wobec najpierw marki niemieckiej, a później euro.

Jak już pisaliśmy w związku z nowym programem zbrojeń z programu SAFE, Polska zaciąga coraz więcej zobowiązań w europejskiej walucie.

- Przy zawirowaniach międzynarodowych, ale i przy jednoczesnym wzroście stóp w strefie euro, złoty może się osłabić. Więc drożej może nas kosztować obsługa zadłużenia - spłata odsetek, a za kilka czy kilkanaście lat również kapitału - stwierdził w wypowiedzi dla WNP Piotr Soroczyński, były wiceminister finansów, a obecnie główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej.

Схожие новости

#Наименование новостиТональностьИнформативностьДата публикации
1Dramat w Rosji, najgorzej od ponad 21 lat. Skutki możemy odczuć w Polsce-2614-07-2026
2Rosjanie obwiniają Polskę za problemy z paliwem-5703-07-2026
3Jak napięcia z Ukrainą wpłyną na udział Polski w jej odbudowie?0525-06-2026
4Wojna coraz mocniej uderza w gospodarkę Rosji. Jest na skraju załamania012.6424-07-2026
5Rosja nie musi przekraczać granicy. To nie jest scenariusz filmu sensacyjnego09.2224-07-2026
6Generał o groźnym scenariuszu dla Polski. „Prowokacja, której nikt nie rozpozna”-3506-07-2026
7Ostatni dzwonek by uratować Polskę. Braun: Skutki będą nieodwracalne-2313-06-2026
8Polska jako Titanic. Czemu prywaciarze nie płacą więcej?01027-07-2026
9Niemcy ostrzegają Polskę. Zapowiadają, że będziemy mieć potężne kłopoty01017-07-2026
10Bosak: Ukraina stara się izolować Polskę-5322-06-2026

Классификация: Мнения. Схожих патентов: 0. Схожих новостей: 10. Тональность: 0. Информативность: 8.59. Источник: www.wnp.pl.