Вход на сайт

Просмотр новости

Найдите то, что Вас интересует

Dyskusja o ROP nie może być wieczna. Mieszkańcy będą stale otrzymywać coraz wyższe rachunki

Дата публикации: 01-06-2026 05:00:00

Krajowa Izba Gospodarki Odpadami po memorandum i spotkaniu w Senacie wzywa do szybszego wdrożenia ROP oraz uznania ciepła ze spalarni za „zielone”. Zdaniem prezesa KIGO czas na dyskusje dobiegł końca, konieczne są realne działania.

Основное содержимое страницы с новостью.

Krajowa Izba Gospodarki Odpadami po memorandum i spotkaniu w Senacie wzywa do szybszego wdrożenia ROP oraz uznania ciepła ze spalarni za „zielone”. Zdaniem prezesa KIGO czas na dyskusje dobiegł końca, konieczne są realne działania.

  • Prezes KIGO Tomasz Uciński przekonuje, że wdrożenie ROP ustabilizuje ceny, bo koszty zagospodarowania opakowań powinny przejąć firmy wprowadzające je na rynek.
  • - Każdy może przedstawiać swoje argumenty - na tym polega spór, że nie wszyscy myślą tak samo. Jednak branża i organizacje samorządowe powinny mieć wspólną wizję ROP-u - mówi Tomasz Uciński.
  • Po spotkaniu w Senacie branża wskazuje na potrzebę wspólnej wizji samorządów i sektora oraz podkreśla, że Polska jest ostatnia w UE bez ROP.

Opublikowaliście jako Krajowa Izba Gospodarki Odpadami memorandum w sprawie gospodarki odpadami - głównie rozszerzonej odpowiedzialności producentów i ciepła ze spalarni. Później odbyło się także spotkanie w Senacie w szerokim gronie. Czy można to odczytywać jako sygnał, że nadszedł czas na przyspieszenie działań wokół gospodarki odpadami? 

Tomasz Uciński, prezes KIGO: Właśnie tak, trzeba działać. Tym bardziej że czasy są zmienne, dużo mówi się o lokalnym podejściu do gospodarki, więc trzeba to wykorzystać. Walczymy o to, żeby branża miała pewną ulgę, ale mówiąc o ROP-ie i branży, myślę także o wszystkich mieszkańcach.

Przyjęcie ROP-u spowoduje stabilizację cen. Koszty zagospodarowania opakowań muszą przejąć podmioty wprowadzające je na rynek. To one powinny ponosić odpowiedzialność za selektywną zbiórkę i utylizację opakowań albo lepiej przygotowywać je do ponownego wykorzystania.

ROP ma ustabilizować ceny. Kto powinien płacić za opakowania?

Jeśli chodzi o ciepło ze spalarni i zaliczenie go do ciepła odpadowego, tu również chodzi o ograniczenie kosztów. Walczymy o to, aby nie był to kolejny element fiskalny wpływający na wzrost opłat dla mieszkańców.

Chodzi o to, by traktować to ciepło jako ciepło systemowe, aby przeciąć dyskusje dotyczące możliwości uznania go za OZE, co w konsekwencji pozwoli również na uwzględnienie go w osiąganiu tzw. statusu efektywnego systemu ciepłowniczego, np. w odniesieniu do miejskich sieci ciepłowniczych, w których jest ciepło to wykorzystywane.

Podejmujecie konkretne działania, a spotkanie z parlamentarzystami w Senacie oznacza już włączenie do tej dyskusji polityków. 

- Zorganizowaliśmy takie spotkanie, ponieważ wszystko ostatecznie zależy od woli politycznej. Chcieliśmy też pokazać polskim senatorom - a jest grupa osób przychylnych tym rozwiązaniom i znających temat - że warto poprzeć zmiany w prawodawstwie, które mogą ułatwić nam funkcjonowanie. Skoro istnieją możliwości takich zmian, powinniśmy je wykorzystywać. 

W Polsce mamy zresztą pewien niedosyt informacji na temat tego, co tworzy się w prawodawstwie unijnym. Przyjmujemy pewne rozwiązania, ale nie zawsze wiemy, jaki mamy wybór.

Tak było choćby z liczeniem poziomów odzysku, gdy wybraliśmy najgorszą dla nas metodę, choć można było - jak Czesi - sięgnąć po inne rozwiązanie. Wówczas jednak o tym nie dyskutowaliśmy.

Unijne prawo i wybory Polski: spór o poziomy odzysku i ścieżki wdrożeń 

Dlatego dziś staramy się szukać dostępnych ścieżek. Jeszcze przed wojną w Ukrainie apelowaliśmy, aby ciepło z odpadów zostało przejściowo uznane za ciepło systemowe - na równi z atomem i gazem, które wówczas funkcjonowały na takich zasadach. Chcieliśmy, by energia z odpadów również mogła zwiększać samowystarczalność energetyczną w czasie pandemii i wojny. To powinno być priorytetem dla wszystkich.

Stąd nasze branżowe działania. Skoro prawodawstwo unijne dopuszcza pewne rozwiązania, trzeba z nich korzystać. 

Wspólna wizja samorządów i branży. Dlaczego ROP wymaga jedności?

Wracając do ROP-u - początkowo panowała jednomyślność samorządów i branży w ocenie projektu MKiŚ, później jednak pojawiły się podziały. Czy wasze działania mają ponownie zjednoczyć zwolenników wdrożenia rozszerzonej odpowiedzialności producentów?

- Ta jednomyślność jest konieczna. Musi istnieć wspólna wizja. Potrzebują jej organizacje samorządowe, bo reprezentują gminy, a gminy reprezentują mieszkańców. Ta jedność powinna przejawiać się we wspólnym przekazie.

My, jako izby branżowe - zwłaszcza nasza, wspierająca działania samorządów - pokazujemy, że trzeba zrobić kolejny krok i właśnie tę jedność zaprezentować. Chodzi o to, by dotarło to do sfery rządowej i parlamentarnej. Niech potem toczy się dyskusja. Każdy może przedstawiać swoje argumenty - na tym polega spór, że nie wszyscy myślą tak samo. Jednak branża i organizacje samorządowe powinny mieć wspólną wizję ROP-u. Dopiero później parlament powinien podejmować decyzje.

Im wcześniej ROP zostanie wprowadzony, tym lepiej. Wszyscy wiemy, że jesteśmy ostatnim krajem w Unii Europejskiej, który tego jeszcze nie zrobił, więc czasu już nie ma.

Ta dyskusja trwa od lat i nie może być wieczna, bo mieszkańcy będą stale otrzymywać coraz wyższe rachunki za gospodarkę odpadami. Dlaczego mają być poszkodowani, skoro należy im się ulga wynikająca z tego, że producenci i wprowadzający towary w opakowaniach przejmą odpowiedzialność za jakość opakowań, racjonalne podejście do zasobów oraz obowiązek osiągania poziomów odzysku i recyklingu?

Im wcześniej ROP zostanie wprowadzony, tym lepiej Fot. Pratiwi Ambarwati / Shutterstock

Im wcześniej ROP zostanie wprowadzony, tym lepiej Fot. Pratiwi Ambarwati / Shutterstock
Czy ROP da ulgę mieszkańcom? Argumenty o kosztach i odpowiedzialności producentów

Zgadza się pan z opinią, że jeśli nie uda się wprowadzić rozszerzonej odpowiedzialności producentów w tym roku, później może być już problem?

- Nie chcę tak myśleć - to musi się udać. Zakładam, że rozważanie scenariuszy, według których będziemy czekać na ROP jeszcze kilka lat, nie ma sensu. Powinniśmy przedstawić wspólne stanowisko samorządów, później potrzebna jest dyskusja parlamentarna, a następnie decyzja prezydenta. To musi być kompromis wszystkich środowisk.

Nie ma sensu zastanawiać się, co będzie, jeśli się nie uda. Trzeba skupić się na działaniu. Zróbmy swoje, a co zrobią politycy - zobaczymy. Politycy powinni działać dla dobra mieszkańców i na to liczę. 

Wokół ROP-u pojawia się jednak narracja krytyków, którzy twierdzą, że będzie to kolejny podatek przerzucony na mieszkańców. Nie obawia się pan, że może to hamować polityków?

-  Nie, bo podobne opinie pamiętam jeszcze z 1996 roku, gdy ówczesny minister środowiska mówił „nie obciążajmy przemysłu, który dopiero się buduje i musi być konkurencyjny”. Minęło jednak 30 lat i ta narracja jest już bezsensowna.

To rozwiązanie nie ma nikogo obciążać, ale sprawić, by podmioty wprowadzające towary i opakowania brały odpowiedzialność za racjonalne gospodarowanie zasobami. Chodzi o to, by zastanawiały się, z czego tworzyć opakowania. Mówimy przecież o dużych korporacjach przemysłowych, które są przygotowane do racjonalizacji produkcji opakowań. To nie jest wyzwanie ponad ich siły.

Cała Unia Europejska wprowadziła takie rozwiązania i nie rozumiem, dlaczego Polska miałaby być jedynym krajem, który tego nie zrobi. Nawet nasi sąsiedzi, Czesi, stosują ten system od dawna. Jak usłyszeliśmy ostatnio podczas konferencji w Katowicach, 20 proc. kosztów systemu pokrywają tam wpłaty od przedsiębiorców. Dlaczego w Polsce miałoby być inaczej?

Dlatego uważam, iż kompromis jest konieczny, bo służy dobru mieszkańców.

Mówiąc o ROP-ie, ciągle wraca temat systemu kaucyjnego. Pojawiają się nawet głosy, że należałoby się z niego wycofać. Czy jednak nie powinniśmy już po prostu iść dalej?

- Jak to się mówi, z faktami się nie dyskutuje, tylko przyjmuje je do wiadomości. Oczywiście system kaucyjny powinien zostać wprowadzony równolegle z ROP-em, ale tak się nie stało. Dlatego nadróbmy ten czas - wprowadźmy rozszerzoną odpowiedzialność producentów, a później modyfikujmy oba rozwiązania, bo nic nie jest doskonałe.

Uważam, że analiza obu systemów będzie prowadziła do ich optymalizacji. O kaucji możemy i powinniśmy dyskutować, ale najpierw wprowadźmy ROP.

Wspólna racjonalizacja tych systemów przyniesie korzyści mieszkańcom, biznesowi produkującemu opakowania oraz recyklerom, którzy będą przetwarzać odpady w ramach recyklingu.

Działajmy i opierajmy się na faktach, a nie na niekończących się dyskusjach.

copyright.png

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Схожие новости

#Наименование новостиТональностьИнформативностьДата публикации
1ROP pomoże gminom i mieszkańcom. Bez tego opłaty pójdą w górę08.8827-07-2026
2Podwyżka opłat za odpady wstrzymana. Uchwała została unieważniona0703-07-2026
3Decyzja w sprawie spalarni uchylona. SKO wytyka błędy prezydentowi miasta0512-06-2026
4Spór o nowe taryfy za wodę i ścieki. Wody Polskie chcą pomóc gminom06.0230-06-2026
5Spalarnia na 110 tys. ton odpadów bez zgody. "Do takich inwestycji należy podchodzić z dużą rozwagą"-2605-02-2026
6Klęska urodzaju fotowoltaiki w Polsce. System elektroenergetyczny dostał zadyszki09.2208-06-2026
7Mieszkańcy mieli mieć narzędzia do wytwarzania energii. OSE przegrywają przez net-billing010.0417-07-2026
8Narasta spór o plany ogólne. Gminy boją się strat, GDOŚ pokazuje liczby013.1415-07-2026
9System śmieciowy wymaga pilnej naprawy. Ministerstwo ma plan09.4929-07-2026

Классификация: . Схожих патентов: 0. Схожих новостей: 9. Тональность: 0. Информативность: 9.59. Источник: www.portalsamorzadowy.pl.