Władze miasta wytyczyły i zbudowały nową drogę, wchodząc na grunty rolnika. Sąd uznał wywłaszczono go go bezprawnie. Teraz miasto oferuje właścicielowi nawet 9 mln euro za wykup 15 hektarów ziemi, żeby zalegalizować samowolę.
Władze miasta wytyczyły i zbudowały nową drogę, wchodząc na grunty rolnika. Sąd uznał wywłaszczono go go bezprawnie. Teraz miasto oferuje właścicielowi nawet 9 mln euro za wykup 15 hektarów ziemi, żeby zalegalizować samowolę.
Sprawa dotyczy miasta Flensburg w Szlezwiku-Holsztynie w Niemczech, a jej początek sięga 2019 r. Wówczas miasto zbudowało drogę okręgową, wchodząc w granice czterech działek należących do pewnego rolnika. Ten poszedł do sądu i wygrał. Teraz miasto oferuje mu krocie, żeby tylko zalegalizować inwestycję – donosi Agrarheute.
Nielegalna droga i wyrok sądu: co zarzucono miastu Flensburg?Sąd stwierdził mianowicie, że miasto bezprawnie zbudowało drogę, opierając się na planach rozwoju gminy z 2016 r., które przygotowano i zatwierdzono niezgodnie z procedurami. Chodziło m.in. o nieprzeprowadzenie analizy, czy zakładane inwestycje nie wpłyną na środowisko i nie będą zagrażać ochronie gatunków.
A ponieważ plany te są w świetle prawa nieważne, władze samorządowe nie miały podstawy prawnej, by ingerować we własność prywatną, a wywłaszczenie rolnika z 5 ha pod budowę drogi było nielegalne.
Trzy oferty dla rolnika. 9 mln euro za 15 ha albo nowe gospodarstwoWładze miasta nie miały więc wyjścia i postanowiły zalegalizować drogę. W tym celu muszą się dogadać z właścicielem gruntów w kwestii rekompensaty. Jak czytamy, rolnikowi przedstawiono już trzy oferty wykupu z różnymi wariantami i zakresami zbycia gruntu.
W pierwszym wariancie – bezgotówkowym – zaproponowano zamianę całego gospodarstwa o powierzchni 60 ha na grunty w innym miejscu, gdzie farmer mógłby od nowa rozpocząć działalność. Drugi wariant przewiduje, że magistrat zakupi jedynie pas ziemi bezpośrednio wzdłuż drogi za 5 mln euro. W trzecim wariancie miasto oferuje wykup w całości czterech spornych działek o powierzchni 15 hektarów za 9 milionów euro.
Gospodarz jednak nie wyraził dotąd zgody na żadną z ofert i wciąż się waha, licząc prawdopodobnie na podbicie stawki. Próby mediacji nie odniosły skutku.
Rolnik nie przyjął oferty, miasto stawia ultimatumWładze Flensburga nie zamierzają jednak dać mu więcej, bo – jak argumentują – nie znajdą dodatkowych środków w budżecie. Dlatego właścicielowi ziemi postawiły ultimatum: albo przyjmie którąś z ofert w ciągu kilku najbliższych dni, albo miasto ponownie rozpocznie procedury wywłaszczenia, a wówczas wypłacą mu odszkodowanie zgodnie z wyceną w kwocie jedynie 300 tys. euro.
Rolnikowi dano czas na podjęcie decyzji do godziny 12.00 w dniu 27 lipca br. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, burmistrz w sierpniu zainicjuje nową procedurę wywłaszczenia.
©
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.