Вход на сайт

Просмотр новости

Найдите то, что Вас интересует

22 ofiary i tysiące wypadków. Miasta chcą ostrzejszych przepisów dla e-hulajnóg

Дата публикации: 17-07-2026 05:00:00

W związku z rosnącą liczbą wypadków i kolizji z udziałem m.in. użytkowników hulajnóg elektrycznych, mieszkańcy nie czują się bezpiecznie w przestrzeni publicznej, a władze lokalne nie mają dużego pola manewru, żeby problem ograniczyć, choć robią, co mogą. Mają jednak sugestie, jak zmienić prawo na gruncie centralnym, żeby nadzór i kontrole były skuteczniejsze, a porządek większy.

Основное содержимое страницы с новостью.

W związku z rosnącą liczbą wypadków i kolizji z udziałem m.in. użytkowników hulajnóg elektrycznych, mieszkańcy nie czują się bezpiecznie w przestrzeni publicznej, a władze lokalne nie mają dużego pola manewru, żeby problem ograniczyć, choć robią, co mogą. Mają jednak sugestie, jak zmienić prawo na gruncie centralnym, żeby nadzór i kontrole były skuteczniejsze, a porządek większy.

  • Z danych Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego wynika, że w latach 2022-2025 doszło w Polsce do 2990 wypadków i 7195 kolizji z udziałem kierujących e-hulajnogami, w których zginęło 22 użytkowników e-hulajnóg. I te statystki się pogarszają. 
  • - Choć karta rowerowa pozwala na kierowanie e-hulajnogą, zakres szkolenia i egzaminu nie uwzględnia specyfiki tych pojazdów. Edukacja użytkowników na etapie zdobywania uprawnień mogłaby skutecznie ograniczyć liczbę niebezpiecznych zachowań - uważa Arkadiusz Niezgoda z UM Lublina.
  • - Najważniejsze wydają się rozwiązania umożliwiające skuteczniejsze egzekwowanie ograniczeń prędkości, poprawę identyfikacji sprawców wykroczeń oraz doprecyzowanie zasad korzystania z poszczególnych części drogi - wskazuje miejski inżynier ruchu w Poznaniu Łukasz Dondajewski.
Przepisy regulują, z jaką prędkością i gdzie można nimi jeździć

Przepisy mówią, że elektryczną hulajnogą oraz UTO, czyli urządzeniami transportu osobistego (np. elektryczne deskorolki, hoverboardy, monocykle, segwaye), można poruszać się po drogach dla rowerów lub pasami ruchu dla rowerów.

Jazda po chodniku jest dozwolona wówczas, kiedy nie ma drogi dla rowerów, a prędkość tego pojazdu jest dostosowana do prędkości pieszych (kilka km/h), zaś kierujący musi ustępować pierwszeństwa pieszym. Jeśli z kolei nie ma drogi dla rowerów ani chodnika, dopuszcza się jazdę po jezdni, ale tylko na drogach z ograniczeniem prędkości do 30 km/h. W takiej sytuacji można rozwinąć nie więcej niż 20 km/h. To zresztą maksymalna prędkość konstrukcyjna tych pojazdów, w każdym razie tych legalnych.

Marcin Halicki: Seniorzy boją się wychodzić z domu, obawiają się stratowania

Mieszkańcy skarżą się, że użytkownicy e-hulajnóg i UTO jeżdżą zbyt szybko, m.in. chodnikami, przez co nie czują się na tych ciągach bezpiecznie.

- Mówią o tym nie tylko osoby z niepełnosprawnościami, ale też inni mieszkańcy oraz rodziny z dziećmi w wózkach - zwraca uwagę Marcin Halicki, przewodniczący Komisji Dialogu Obywatelskiego przy Pełnomocniku Prezydenta Miasta Poznania do spraw Osób z Niepełnosprawnościami, w wypowiedzi dla „Radia Poznań”. - Seniorzy boją się przez to wychodzić z domu, boją się wyjść na chodnik, którym dawniej mogli normalnie przejść. Obawiają się stratowania.

Samorządy nie mogą zakazać używania tego rodzaju pojazdów w przestrzeni publicznej. Wyznaczają jednak miejsca, do których nie można nimi wjechać albo można z obniżoną prędkością. Wywierają też presję na operatorów e-hulajnóg w kwestii parkowania. Możliwości mają jednak mocno ograniczone przepisami odgórnymi. Na naszą prośbę wskazali, co należałoby w tym zakresie zmienić.

Maciej Dziubiński: Bez tego skuteczna egzekucja rozwiązań jest niemożliwa

Pomysłów nie brakuje, natomiast przede wszystkim sprowadzają się one do spraw porządkowych i odnoszą do pojazdów współdzielonych.

Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie zwraca uwagę, że Prawo o ruchu drogowym określa warunki postoju e-hulajnóg na drogach dla pieszych oraz przewiduje możliwość usunięcia tych pojazdów pozostawionych w miejscu zabronionym, utrudniającym ruch lub stwarzającym zagrożenie dla bezpieczeństwa. W praktyce skuteczność tych rozwiązań pozostaje jednak ograniczona.

Jedną z możliwości jest wzmocnienie uprawnień Straży Miejskiej. Oznaczałoby to pozostawienie odpowiedzialności wykroczeniowej za niewłaściwe parkowanie, ale wymagałoby uproszczenia procedur usuwania hulajnóg, doprecyzowania warunków stanowiących podstawę do usunięcia pojazdu oraz zwiększenia możliwości identyfikacji użytkowników i właścicieli takich pojazdów

- wymienia rzecznik ZDM Maciej Dziubiński, wyjaśniając, że bez tego skuteczna egzekucja rozwiązań jest niemożliwa.

Dodatkowo konieczne byłoby jednoznaczne określenie prawa strażników miejskich do prowadzenia kontroli w ruchu takich pojazdów.

Przekazać część kompetencji zarządcom dróg. Byłoby to szczególnie efektywne wobec operatorów

Drugą możliwością, według ZDM, jest przekazanie części kompetencji zarządcom dróg, czyli m.in. umożliwienie im usuwania hulajnóg pozostawionych niezgodnie z przepisami. To jednak wymagałoby wycofania się z traktowania niewłaściwego postoju jako wykroczenia.

- Za takie parkowanie nie groziłby zatem mandat karny, lecz konsekwencją byłoby usunięcie hulajnogi. Sankcją finansową byłaby konieczność opłacenia składowania odholowanej hulajnogi przez właściciela odbierającego pojazd - zbędne byłoby więc ustalanie kierującego. W przypadku hulajnóg współdzielonych koszt ponosiłby operator będący właścicielem pojazdu, natomiast w przypadku hulajnóg prywatnych - ich właściciel - wskazuje Maciej Dziubiński.

Przekonuje, że model ten może być szczególnie efektywny wobec operatorów hulajnóg współdzielonych, ponieważ wiązałby koszty nieprawidłowego parkowania bezpośrednio z właścicielem pojazdu, tworząc silną motywację do stosowania skuteczniejszych mechanizmów kontroli parkowania przez użytkowników.

Wprowadzić koncesję na wynajem e-hulajnóg. „Musieliby zobowiązać się do stosowania zasad”

Warszawski zarząd postuluje też wprowadzenie uprawnienia do obejmowania koncesją prawa do prowadzenia działalności operatora systemu wynajmu hulajnóg.

Aby prowadzić działalność gospodarczą, operatorzy musieliby jednoznacznie zobowiązać się do stosowania konkretnych zasad pod groźbą jasno określonych konsekwencji. W takiej umowie można by zawrzeć m.in. zasady usuwania hulajnóg porzuconych niezgodnie z przepisami

- wyjaśnia rzecznik.

- Aby prowadzić działalność gospodarczą, operatorzy musieliby jednoznacznie zobowiązać się do stosowania konkretnych zasad, pod groźbą jasno określonych konsekwencji - podkreśla Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie Fot. Artem Stepanov / Shutterstock

- Aby prowadzić działalność gospodarczą, operatorzy musieliby jednoznacznie zobowiązać się do stosowania konkretnych zasad, pod groźbą jasno określonych konsekwencji - podkreśla Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie Fot. Artem Stepanov / Shutterstock

Koncesja regulowałaby relacje między gminą a koncesjonariuszem. Dzisiaj tymczasem kwestie porządkowe nie mają realnego oparcia w przepisach, nawet w przypadku dobrowolnych umów zawieranych przez operatorów z Warszawą.

- Rozwiązania koncesyjne powinny obejmować również inne pojazdy oferowane przez operatorów w ramach wynajmu krótkoterminowego jako środki transportu miejskiego, np. motorowery, UTO czy nawet pojazdy samochodowe wynajmowane na godziny. Jest to niezbędne, aby przepisy mogły być stosowane także w zmieniającej się rzeczywistości - podkreśla Maciej Dziubiński, dodając, że nie wiadomo, jak za 5 czy 10 lat będzie wyglądało wykorzystanie pojazdów autonomicznych.

Dodatkowe oznakowanie dotyczące hulajnóg. Prezydent napisał do ministerstw

Warto zdaniem ZDM byłoby też wprowadzić dodatkowe oznakowanie (poziome i pionowe) odnoszące się do hulajnóg i innych pojazdów, które obecnie nie są ujęte w systemie znaków drogowych. Wyjaśnia, że np. istnieją znaki B-11 (zakaz ruchu dla wózków rowerowych, motorowerowych i rowerów wielośladowych), B-12 (zakaz ruchu dla wózków ręcznych), a także B-9 i B-10 (zakazy dla rowerów i motorowerów), ale wciąż brak znaku odnoszącego się do hulajnóg.

- W przypadku wyznaczania obszarów, na których chcielibyśmy wprowadzić taki zakaz, konieczne jest stosowanie innych znaków z dodatkowymi opisami - podsumowuje rzecznik.

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak skierował w 2025 r. do Ministerstwa Infrastruktury, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego pisma wskazujące na potrzebę analizy obecnych regulacji.

Potrzeba nowych definicji, obowiązku rejestracji i możliwości kontroli w terenie

Jaśkowiak wskazał na potrzebę wprowadzenia:

  • nowych definicji ustawowych i obowiązku homologacji rowerów elektrycznych;
  • obowiązku rejestracji i zawierania ubezpieczeń komunikacyjnych;
  • uregulowań dotyczących infrastruktury dla jednośladów napędzanych silnikiem elektrycznym;
  • zmian w klasyfikacji pojazdów (niedostateczne sankcje i brak właściwych przepisów);
  • możliwości kontroli technicznej pojazdów w terenie.

MSWiA zadeklarowało w odpowiedzi gotowość do zaangażowania się w proces działań legislacyjnych w zakresie bezpieczeństwa ruchu, MI z kolei wskazało na już funkcjonujące przepisy oraz poinformowało, iż nie prowadzi prac nad obowiązkiem rejestracji rowerów lub hulajnóg elektrycznych.

Resort przygotowuje jednak projekt ustawy o zmianach w systemie homologacji, w tym wzmocnieniu nadzoru rynku motoryzacyjnego i ochrony konsumentów przed sprzedawcami pojazdów niezgodnych z przepisami oraz wzmocnieniu uprawnień Dyrektora Transportowego Dozoru Technicznego.

Proponują rozszerzenie uprawnień strażników miejskich. Najważniejsze skuteczne egzekwowanie ograniczeń

Projekt przewiduje także rozszerzenie uprawnień strażników miejskich do stosowania przenośnych urządzeń kontroli i pomiaru prędkości maksymalnej rowerów i hulajnóg elektrycznych.

Z punktu widzenia zarządzania ruchem najważniejsze wydają się rozwiązania umożliwiające skuteczniejsze egzekwowanie obowiązujących ograniczeń prędkości (w tym na chodnikach, gdzie pierwszeństwo mają zawsze piesi), poprawę identyfikacji sprawców wykroczeń oraz doprecyzowanie zasad korzystania z poszczególnych części drogi, m.in. przez użytkowników e-hulajnóg elektrycznych

- komentuje miejski inżynier ruchu w Poznaniu Łukasz Dondajewski.

Elektryczne hulajnogi współdzielone w Poznaniu Fot. aileenchick / Shutterstock

Elektryczne hulajnogi współdzielone w Poznaniu Fot. aileenchick / Shutterstock

Dodaje, że bezpieczeństwo jest wspólną odpowiedzialnością miasta, służb, operatorów i użytkowników.

- Szczególnie istotne jest korzystanie z pojazdów spełniających wymagania prawa oraz przestrzeganie zasad ruchu na drogach dla rowerów, chodnikach, skrzyżowaniach, przejściach dla pieszych i przejazdach dla rowerów - zaznacza.

Egzamin na kartę rowerową nie uwzględnia specyfiki tych pojazdów

Dyrektor Wydziału Zarządzania Ruchem Drogowym i Mobilnością w Urzędzie Miasta Lublina Arkadiusz Niezgoda uważa, że jednym z najważniejszych kierunków zmian jest dostosowanie systemu uzyskiwania uprawnień do obecnych realiów.

- Choć karta rowerowa pozwala dziś na kierowanie hulajnogą elektryczną, zakres szkolenia i egzaminu, zarówno w części teoretycznej, jak i praktycznej, nie uwzględniają specyfiki tych pojazdów. Edukacja użytkowników na etapie zdobywania uprawnień mogłaby skutecznie ograniczyć liczbę niebezpiecznych zachowań na drogach - przekonuje.

Niezbędne według niego jest również rozważenie rozwiązań ułatwiających identyfikację użytkowników hulajnóg współdzielonych w przypadku łamania przepisów lub spowodowania kolizji, co zwiększyłoby poczucie odpowiedzialności kierujących i ułatwiło egzekwowanie prawa.

Kluczowe jest doprecyzowanie na poziomie krajowym obowiązków samych operatorów. Obecnie samorządy mają ograniczone możliwości wpływania na ich usługi, mimo że bezpośrednio oddziałują one na porządek publiczny

- mówi Arkadiusz Niezgoda.

Potrzeba ustalenia jednolitych standardów współpracy i uproszczenie przepisów dotyczących holowania

Wskazuje ponadto na wprowadzenie jednolitych standardów współpracy z miastami, w tym obowiązku udostępniania danych do zarządzania ruchem, skutecznego egzekwowania limitów prędkości oraz natychmiastowego reagowania na przypadki porzucania i nieprawidłowego parkowania pojazdów.

Na zmianę przepisów dotyczących holowania hulajnóg w pierwszej kolejności zwraca uwagę komendant Straży Miejskiej w Sopocie Tomasz Dusza.

- Dzisiaj procedura odholowania e-hulajnogi jest taka sama, jak w przypadku samochodu. Podobnie rzecz ma się, gdy chodzi o ustalanie ostatniego użytkownika hulajnogi. W mojej ocenie przepisy także i w tym zakresie powinny być zdecydowanie uproszczone - przekonuje.

Podobnie jak warszawski ZDM, uważa, że za nieprawidłowo zaparkowaną a następnie odholowaną hulajnogę karę administracyjną powinien zapłacić operator i później - w ramach regresu - należność ściągać od użytkownika, który zaparkował nieprawidłowo.

- Pozwoliłoby to oszczędzić czas, który strażnicy miejscy poświęcają na prowadzenie czynności wyjaśniających w takich sprawach - kwituje Tomasz Dusza.

Na zmianę przepisów dotyczących holowania hulajnóg w pierwszej kolejności zwraca uwagę komendant Straży Miejskiej w Sopocie Tomasz Dusza Fot. Czerep rubaszny / Shutterstock

Na zmianę przepisów dotyczących holowania hulajnóg w pierwszej kolejności zwraca uwagę komendant Straży Miejskiej w Sopocie Tomasz Dusza Fot. Czerep rubaszny / Shutterstock
„Choć wizualnie przypominają e-hulajnogi lub rowery, w rzeczywistości osiągają prędkość nawet do 100 km/h”

Osobną kwestią wymagającą pilnego uregulowania jest sprawa e-hulajnóg i UTO, które poruszają się w przestrzeni publicznej nierzadko z prędkością dużo większą niż konstrukcyjnie dopuszczalne 20 km/h. Poruszyła ten problem niedawno w interpelacji do MSWiA posłanka Dorota Marek.

- Na polskich drogach coraz częściej pojawiają się urządzenia, które choć wizualnie przypominają hulajnogi elektryczne lub rowery, w rzeczywistości są pojazdami o mocy i prędkości (nawet do 100 km/h) kwalifikującej je do kategorii motocykli - alarmuje Dorota Marek. - Są często modyfikowane przez użytkowników lub wprowadzane do obrotu bez odpowiednich homologacji. W praktyce nie podlegają obowiązkowi rejestracji ani ubezpieczenia OC, a ich kierujący poruszają się po chodnikach, korzystając z przywilejów przewidzianych dla znacznie słabszych UTO.

Służby mundurowe wskazują na brak odpowiednich narzędzi technicznych do bieżącej kontroli drogowej (np. atestowanych hamowni mobilnych), które pozwoliłyby na miejscu zatrzymać pojazd i zweryfikować jego moc oraz maksymalną prędkość konstrukcyjną. Ten problem - jak wynika z odpowiedzi MSWiA - ma jednak też pomóc rozwiązać przygotowywany przez MI, już wcześniej wspomniany, projekt ustawy o zmianach w systemie homologacji. Jego przyjęcie przez Radę Ministrów planowane jest w III kwartale br.

copyright.png

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Схожие новости

#Наименование новостиТональностьИнформативностьДата публикации
1Hulajnogi wymknęły się spod kontroli. Miasta wprowadzają strefy i automatyczne blokady07.4909-07-2026
2Deutlich mehr E-Scooter-Unfälle und mehr Tote-2616-07-2026
3Германия — Упал, очнулся — травмпункт0717-07-2026
4Госавтоинспекция назвала алгоритм действий при наезде электросамоката0716-07-2026
5Pędził hulajnogą elektryczną 70 km/h. Tak się tłumaczył0501-07-2026
6В Петербурге предложили ввести права для самокатчиков08.0122-07-2026
7МВД заявило, что в России в 2021 году резко выросло число ДТП с электросамокатами0005-09-2021
8В Сочи могут полностью запретить езду на электросамокатах-3702-07-2026
9Москва и Петербург стали лидерами по количеству ДТП с электросамокатами0021-11-2021
10Zakaz jazdy na e-hulajnogach. Prezydent wydał rozporządzenie09.0330-07-2026

Классификация: Происшествия. Схожих патентов: 0. Схожих новостей: 10. Тональность: 0. Информативность: 10.08. Источник: www.portalsamorzadowy.pl.